Kochani życzę Wam w tym zwykłym – niezwykłym dniu dużo miłości… aby wszystko to co kochacie Wasze było

Pada i pada… już zaczyna to się nudne robić. A ja dziś natrafiłam na piękne, ogromne pole słoneczników. Uroczo… Od razu się człowiekowi humor poprawia. Mam nadzieję, że już niebawem słoneczko zaświeci… A teraz po cichu sobie marzę o sesji ślubnej na tym polu słoneczników. Bosko by było… Mmmmm…. Może ktoś chętny?

Niestety to PRAWIE robi bardzo dużą różnicę. ;(
Środek sezonu, dużo pracy i jeszcze więcej zdjęć… ale udało nam się z Maciusiem na chwilkę wyskoczyć do Budapesztu. Piękne miasto… i bardzo bardzo duże, a że my za punkt honoru obraliśmy sobie, że zobaczymy jak najwięcej to skutkiem tego były bolące nogi i narzekanie mojego męża
Ale i tak było warto. Wrażenia niezapomniane.


