Currently viewing the category: "fotografia ślubna"

Obiecałam dziś wpis z wynikami mojego  konkursu…. przepraszam, ale już dawno nie byłam tak padnięta. Nie ma szansy na moje magiczne losowanie, dlatego wyniki na pewno będą jutro.

Dziękuję bardzo za odwiedzenie mojego stoiska… No i do zobaczenia na Waszym ślubie ;)

 

To była sesja… Ale tak to jest jak się trafi na tak pozytywnych ludzi – zdjęcia po prostu same się robią, a pomysły pchają się do głowy. Za każdym razem jak patrzę na jakieś zdjęcie, na którym jest Mateusz to przypomina mi się jego wyskakiwanie po wszystkim co się tylko da – tu drzewko, tam drabinka. Energia go rozpiera. Z resztą nie tylko jego. Na szczęście Madzia mu dorównuje, co widać na zdjęciach.

Madziu i Mateusz raz jeszcze dziękuję bardzo, że wybraliście właśnie mnie na swojego fotografa ślubnego, za wspólnie spędzony czas podczas sesji, za niezapomniane przyjęcie weselne, dedykację od taty…. było suuuuuper.

 

Cudowni jesteście… Wychodząc wczoraj na sesję wiedziałam, że pójdzie łatwo i przyjemnie. Tak to jest jak się na tak uroczą i zdrowo walniętą parę trafi.

Sesja zaczęła się dość zabawnie. Najpierw na dwa auta pół godziny krążyliśmy w okolicach ul. Kopernika w poszukiwaniu miejsca parkingowego, żeby w końcu na bramie Ogrodu Botanicznego przeczytać: ZAPRASZAMY W KWIETNIU ;) Mamy nauczkę – sprawdzać takie rzeczy wcześniej. Hehe ;)

Ale to nam humorów nie popsuło. Wręcz przeciwnie.

No i chłopak z gitarą, piękne słońce, tony liście w kolorowym parku. Wymarzone okoliczności do robienia sesji.

Madziu. Jestem z Ciebie dumna. I mam nadzieję, że nie odchorujesz tej sesji. Bo 4 godziny w sukni ślubnej, podczas gdy ja byłam ubrana na cebulkę, to nie lada wyczyn.

A poniżej zapowiedź naszej sesji.

(a tu małe turystki podziwiały piękną księżniczkę na drzewie)

(Mateusz tak się poświęcał w trakcie sesji)