Dlaczego doba nie ma 48 albo jeszcze lepiej 72 godzin? Już normalnie nie mogę się wyrobić na zakręcie, a mojemu Maciusiowi powtarzam, że jeszcze ‚chwila’ i będę miała więcej czasu. (Mam nadzieję, że przynajmniej on w to wierzy ;))/ Kocham i dziękuję za wyrozumiałość ;)

Ale nie o tym. Obiecane kilka zdjęć.

Sesja była po prostu boska. Uwielbiam takie dni jak ten. Nawet nie wiem kiedy z Asią i Kubą minęło mi te ładnych parę godzin. A i tak nie zrobiliśmy wszystkiego co mieliśmy zaplanowane. Powtarzałam to już 100 razy – niezmiernie się cieszę, że z roku na rok trafia do mnie coraz większa liczba pozytywnie zakręconych i chętnych do współpracy ludzi.

Aniu – miałaś rację – nie była miejsca na nudę podczas sesji z Asią i Kubą. Działo się, działo. Do tego były balony, kolorowe kalosze, trampki, pies – aktor drugiego planu… i Asi boski rower, który dostała od męża w prezencie ślubnym (ALE MĄŻ NAJLEPSZY ;p)

I jest nasz model ;)

Leave A

Comment