From the monthly archives: Marzec 2010

Udało mi się ruszyć w tą paskudną zimę i zrobić coś pożytecznego. Wybrałyśmy się z drogą Katarzyną na plener fotograficzny organizowany przez Pawła Strykowskiego. Luz, blues, my dwie… i duuużo możliwości. Można było robić zdjęcia, nic nie robić, nauczyć się czegoś, wynieść z tego spotkania coś pożytecznego, wyleżeć się w wannie, no i poznać cudownych ludzi.

Czy było warto? Bez dwóch zdań. Dlatego pomimo, że zdjęć plenerowych nie mam za wiele i nie jest to mój ulubiony rodzaj fotografii, to na plener jesienny zapiszę się na pewno.

A o to kilka zdjęć z pleneru. Jak widać ja naprawdę wolę robić zdjęcia ludziom, a nie krajobrazom.